- Nisko-częstotliwościowy hałas oceaniczny z transportu komercyjnego wzrósł około 32-krotnie (15 dB) od lat 50. XX wieku w basenach o dużym natężeniu ruchu.
- Walenie, ryby i bezkręgowce używają dźwięku do komunikacji, nawigacji, unikania drapieżników i rozmnażania – wszystko to jest wrażliwe na zakłócenia hałasem.
- Badania sejsmiczne z użyciem działek powietrznych wytwarzają dźwięki impulsowe wykrywalne tysiące kilometrów od źródła, zmieniając zachowanie i wzorce wokalne waleni.
- Masowe wyrzucenia wielorybów dziobobutlowatych powiązano z wojskowymi ćwiczeniami używającymi aktywnego sonaru średniej częstotliwości.
- IMO wydało wytyczne (MEPC.1/Circ.833, zmienione jako MEPC.1/Circ.906/Rev.1) dotyczące redukcji podwodnego hałasu emitowanego przez transport komercyjny.
- Redukcja prędkości statku i optymalizacja konstrukcji śruby to najskuteczniejsze i najbardziej opłacalne krótkoterminowo strategie łagodzenia hałasu.
- Przywrócenie oceanicznego krajobrazu dźwiękowego może być możliwe w ciągu kilku lat, jeśli źródła hałasu zostaną zredukowane, w przeciwieństwie do zanieczyszczeń chemicznych, które utrzymują się przez dziesięciolecia.
Ocean nigdy nie był cichy. Błękitne wieloryby wołają na tysiące kilometrów, krewetki wydają ciągłe trzaski na rafach tropikalnych, a procesy geologiczne dudnią w dnie morskim. Jednak naturalne środowisko akustyczne oceanów zostało fundamentalnie zmienione w ciągu ostatniego stulecia przez nieustanną ekspansję działalności przemysłowej na morzu. W przełomowym przeglądzie z 2021 roku w Science, Carlos Duarte i współpracownicy udokumentowali, jak antropogeniczny hałas oceaniczny przenika obecnie do każdego dużego basenu oceanicznego, wnioskując, że zanieczyszczenie dźwiękiem stanowi jedno z najbardziej wszechobecnych i niedocenianych zagrożeń dla różnorodności biologicznej mórz [1]. Sprawcy są dobrze znani: transport komercyjny, badania sejsmiczne z użyciem działek powietrznych, sonar wojskowy, budownictwo morskie i rekreacyjne jednostki pływające. Razem przekształciły one krajobrazy dźwiękowe, które ewoluowały przez miliony lat, w środowiska akustyczne, których wiele zwierząt morskich nie jest już w stanie wiarygodnie interpretować.
Dźwięk jako Życie: Dlaczego Ekologia Akustyczna Ma Znaczenie
Woda przenosi dźwięk około 4,5 razy szybciej niż powietrze i na znacznie większe odległości. W głębokim oceanie zjawisko zwane kanałem SOFAR (Sound Fixing and Ranging channel) – warstwa minimalnej prędkości dźwięku na głębokości około 1000 metrów – działa jak naturalny falowód akustyczny, umożliwiając dźwiękom o niskiej częstotliwości przemieszczanie się na tysiące kilometrów z minimalnym tłumieniem. Błękitne wieloryby wykorzystują ten kanał, komunikując się poprzez baseny oceaniczne. Finwale wydają sygnały o częstotliwości 20 Hz, które kiedyś docierały z Islandii na Azory. Kaszaloty używają złożonych kliknięć biosonarowych do polowania w bezświetlnych głębinach. Dla tych zwierząt komunikacja akustyczna i echolokacja nie są uzupełnieniem innych zmysłów – są podstawowymi narzędziami przetrwania. Zakłócanie środowiska akustycznego nie jest zatem jedynie uciążliwością; jest to atak na biologiczną infrastrukturę życia morskiego.
Przegląd Duarte z 2021 roku podsumował dziesięciolecia badań w różnych taksonach, stwierdzając, że zanieczyszczenie hałasem dotyka organizmy w całym królestwie zwierząt w oceanie, od zooplanktonu po wieloryby [1]. Przegląd zidentyfikował trzy główne mechanizmy szkody: bezpośrednie uszkodzenia fizjologiczne (tymczasowe lub trwałe przesunięcia progu słuchu), maskowanie (hałas nakładający się na sygnały istotne biologicznie, uniemożliwiające ich odbiór) oraz zakłócenia behawioralne (zwierzęta zmieniające żerowanie, migrację, reprodukcję lub komunikację w odpowiedzi na hałas). Wszystkie trzy drogi mogą obniżać przeżywalność i sukces reprodukcyjny, z kaskadowymi skutkami dla dynamiki populacji.
Transport Morski: Dominujące Źródło Szerokopasmowego Hałasu
Ponad 90% globalnego handlu odbywa się drogą morską, na pokładach około 90 000 statków handlowych znajdujących się na morzu w dowolnym momencie. Statki te generują ciągły hałas szerokopasmowy dominujący w częstotliwościach od 10 do 1000 Hz – dokładnie w zakresie używanym przez wieloryby fiszbinowe do komunikacji na duże odległości. Analiza akustyczna współczesnych statków handlowych z 2012 roku przeprowadzona przez McKennę i współpracowników ze Scripps Institution of Oceanography określiła poziomy źródłowe i zidentyfikowała kawitację śruby napędowej – tworzenie się i zapadanie pęcherzyków pary na końcówkach łopatek śruby – jako dominujący mechanizm hałasu, a następnie wibracje maszyn przenoszone przez kadłub [7]. Kontenerowce i masowce należą do najgłośniejszych statków na jednostkę, podczas gdy wolniejsze lub lepiej zaprojektowane statki mogą być znacznie cichsze.
Szacunki z podwodnych systemów monitorowania akustycznego sugerują, że nisko-częstotliwościowy hałas otoczenia na głównych szlakach żeglugowych wzrósł o około 15 dB – co stanowi około 32-krotny wzrost ciśnienia – od lat 50. XX wieku, zbiegając się z gwałtownym rozwojem handlu światowego. Badanie z 2017 roku w *Frontiers in Marine Science* zmierzyło widma źródeł statków na Morzu Bałtyckim przez długie okresy nagrywania, potwierdzając, że nawet półzamknięte morza regionalne o umiarkowanym ruchu doświadczają trwale podwyższonego poziomu hałasu [2]. Konsekwencje dla gatunków, które polegają na komunikacji niskoczęstotliwościowej – błękitnych wielorybów, finwali, waleni biskajskich – są ogromne: ich efektywny zasięg komunikacyjny mógł zmniejszyć się dziesięciokrotnie.
Maskowanie i Zerwanie Komunikacji
Maskowanie akustyczne występuje, gdy źródło hałasu pokrywa się w częstotliwości i czasie z sygnałem istotnym biologicznie, zmniejszając jego wykrywalność. Dla waleni biskajskich z Północnego Atlantyku – jednych z najbardziej zagrożonych dużych ssaków na Ziemi, z populacją poniżej 360 osobników – hałas statków w niskim zakresie częstotliwości bezpośrednio maskuje ich sygnały kontaktowe używane do komunikacji matka-cielę. Badanie Rollanda i współpracowników, wykorzystujące automatyczne detektory dźwięków, wykazało, że walenie biskajskie w obszarach o zmniejszonym ruchu statków (podczas zamknięcia portów po 11 września) wykazywały znacznie niższe poziomy hormonów stresu, dostarczając jednych z najsilniejszych dowodów przyczynowych na to, że chroniczny hałas statków powoduje mierzalne szkody fizjologiczne [8]. Niektóre gatunki waleni wykazały niezwykłą plastyczność, zmieniając częstotliwość lub czas sygnałów, aby uniknąć nakładania się – ale takie zmiany niosą ze sobą koszty energetyczne i mogą nie być wystarczającą rekompensatą.
Badania Sejsmiczne: Impulsywny Hałas Przez Baseny Oceaniczne
Badania sejsmiczne z użyciem działek powietrznych są wykorzystywane przez przemysł naftowy i gazowy do mapowania geologii pod dnem morskim. Systemy pneumatycznych działek powietrznych są holowane za statkami, wystrzeliwując impulsy sprężonego powietrza co 10–15 sekund przez dni lub tygodnie. Każdy impuls generuje impulsywny dźwięk o szczytowych poziomach przekraczających 250 decybeli (odniesienie 1 µPa na 1 m), wykrywalny tysiące kilometrów od źródła. Badanie z 2018 roku opublikowane w *Marine Pollution Bulletin* zbadało skumulowany wkład akustyczny wielu jednoczesnych badań sejsmicznych w Zatoce Baffina na Grenlandii i stwierdziło, że cały basen był narażony na podwyższony poziom hałasu przez cały sezon badawczy, z potencjalnymi implikacjami dla waleni grenlandzkich i narwali korzystających z tego obszaru [3].
Systematyczny przegląd literatury dotyczący wpływu morskich badań sejsmicznych na dziką faunę, opublikowany w *Frontiers in Marine Science* w 2023 roku, wykazał spójne dowody na zakłócenia behawioralne wśród ryb, ssaków morskich i żółwi morskich w promieniu od kilkudziesięciu do kilkuset kilometrów od statków badawczych [4]. Skutki obejmowały tymczasowe i trwałe przesunięcia progu słuchu, zmienione zachowanie wokalne, unikanie obszarów żerowania i rozrodu oraz zmiany w profilach nurkowania. Kontrolowane badanie narażenia u narwali we Wschodniej Grenlandii udokumentowało dramatyczne reakcje ucieczki – utrzymujące się szybkie pływanie i głębokie nurkowanie – które utrzymywały się godzinami po ekspozycji, co stanowiło znaczny koszt energetyczny dla zwierząt radzących sobie z wymaganiami arktycznej sezonowości [5].
Sonar i Masowe Wyrzucenia Wielorybów: Udokumentowane Powiązanie
Najbardziej dramatyczne i niepokojące dowody szkody akustycznej dla ssaków morskich pochodzą z powiązania między wojskowym aktywnym sonarem średniej częstotliwości (MFAS) a masowymi wyrzuceniami wielorybów dziobobutlowatych. Od lat 60. XX wieku liczne masowe wyrzucenia wielorybów dziobobutlowatych wielu gatunków miały miejsce podczas lub krótko po ćwiczeniach marynarki wojennej z użyciem MFAS. Podpisy patologiczne – krwotoki w złogach tłuszczu akustycznego i wokół uszu, zatory azotowe w tkankach zgodne z obrażeniami podobnymi do choroby dekompresyjnej – wskazują na kaskadę behawioralną, w której wieloryby szybko wynurzające się, aby uniknąć intensywnej ekspozycji na sonar, cierpią na szkody fizjologiczne analogiczne do choroby dekompresyjnej. Wyspy Kanaryjskie (2002), Bahamy (2000) i grecka wyspa Kyparissia (1996) to jedne z najlepiej udokumentowanych przypadków. Późniejsze porozumienia morskie w celu uniknięcia ćwiczeń w pobliżu siedlisk wielorybów dziobobutlowatych wiązały się ze zmniejszeniem liczby wyrzuceń w niektórych dotkniętych obszarach.
Ryby i Bezkręgowce: Szersze Biologiczne Żniwo
Kręgowce ssaki otrzymują najwięcej uwagi naukowej i publicznej, ale ryby i bezkręgowce są znacznie liczniejsze i ekologicznie ważniejsze w morskich sieciach pokarmowych. Ryby polegają na dźwięku w agregracji tarłowej, wykrywaniu drapieżników i obronie terytorium. Wiele gatunków, w tym dorsz atlantycki, okoń morski i kilka ryb rafowych, wytwarza i wykrywa dźwięki w zakresie częstotliwości najbardziej zanieczyszczonym przez hałas żeglowny i budowlany. Slabbekoorn i współpracownicy nazwali to 'hałaśliwą wiosną', dokumentując, jak antropogeniczny hałas upośledza ekologię akustyczną ryb w różnych taksonach i regionach geograficznych [10]. Badania laboratoryjne i terenowe udokumentowały zakłócone interakcje drapieżnik-ofiara, zmniejszony sukces osiedlania się larw na rafach w pobliżu hałaśliwych obszarów i upośledzone zachowania w ławicach. Głowonogi – kałamarnice i ośmiornice – używają statocyst do wykrywania nisko-częstotliwościowego ruchu cząstek i wykazano, że cierpią na uszkodzenia statocyst po ekspozycji na działko powietrzne sejsmiczne. Przegląd Duarte'a wykazał, że ekologiczne konsekwencje zanieczyszczenia hałasem prawdopodobnie wykraczają daleko poza charyzmatyczną megafaunę, która dominuje w badaniach [1].
Ramy Regulacyjne: Postęp i Utrzymujące się Luki
Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) po raz pierwszy zajęła się podwodnym hałasem w 2014 roku, przyjmując MEPC.1/Circ.833, niewiążące wytyczne zalecające projektantom i operatorom statków rozważenie redukcji hałasu poprzez optymalizację śruby, projektowanie kształtu kadłuba, izolację drgań maszyn oraz środki operacyjne, takie jak redukcja prędkości [6]. Te wytyczne zostały zrewidowane i wzmocnione w 2024 roku jako MEPC.1/Circ.906/Rev.1, odzwierciedlając dekadę zgromadzonych badań i postępu technologicznego. Jednak niewiążący charakter wytycznych IMO oznacza, że zgodność jest dobrowolna, a ich wprowadzenie przez armatorów jest nierównomierne. Redukcja prędkości jest jedną z najłatwiej dostępnych i najbardziej opłacalnych interwencji: 10% redukcja prędkości statku zmniejsza emitowany hałas o około 2–4 dB i zużycie paliwa o około 19%, jednocześnie przynosząc korzyści w zakresie redukcji hałasu i emisji.
Kilka głównych szlaków żeglugowych posiada obecnie dobrowolne strefy wolnego pływania w okresach wysokiej aktywności waleni – w szczególności w Stellwagen Bank National Marine Sanctuary i Salish Sea. Postępy w konstrukcji śrub, w tym skosu łopat i ulepszonej geometrii końcówek, mogą zmniejszyć hałas kawitacyjny u źródła o kilka decybeli. Kompleksowy przegląd Weilgart z 2007 roku dotyczący wpływu antropogenicznego hałasu oceanicznego na walenie wykazał, że dostępny jest szereg interwencji technologicznych i operacyjnych, a główną barierą nie była zdolność techniczna, ale wola regulacyjna i zachęta ekonomiczna [9].
Kryzys do Opłacenia
W przeciwieństwie do wielu form zanieczyszczenia oceanów, hałas nie jest trwały. Kiedy statek przepływa, jego hałas zanika w ciągu kilku minut na odległość. Kiedy kończą się badania sejsmiczne, impulsywny hałas ustaje. Oznacza to, że w przeciwieństwie do zanieczyszczeń chemicznych, które gromadzą się w osadach i tkankach przez dziesięciolecia, środowisko akustyczne ma potencjał szybkiej regeneracji, jeśli źródła hałasu zostaną zredukowane. Duarte i współpracownicy podkreślili tę odwracalność jako kluczową cechę zanieczyszczenia hałasem oceanów – i powód do ostrożnego optymizmu [1]. Zmniejszenie globalnej żeglugi podczas pandemii COVID-19 zapewniło naturalny eksperyment: w ciągu kilku tygodni od spadku ruchu o około 20%, poziom hałasu podwodnego znacząco spadł w wielu regionach oceanicznych, a niektóre gatunki waleni rozszerzyły swoje zakresy wokalne z powrotem do historycznych norm.
W przeciwieństwie do zanieczyszczeń chemicznych, hałas oceaniczny jest odwracalny. Zredukuj źródło, a ocean zaczyna się regenerować w ciągu kilku dni.— Duarte et al., Science, 2021 (doi:10.1126/science.aba4658)
Akustyczna przyszłość oceanów nie jest przesądzona. Zależy ona od wyborów technologicznych dokonywanych przez stoczniowców, decyzji regulacyjnych podejmowanych przez IMO i rządy krajowe, operacyjnych wyborów przedsiębiorstw żeglugowych i poszukiwaczy ropy, a także od gotowości narodów przybrzeżnych do egzekwowania limitów hałasu w ich wyłącznych strefach ekonomicznych. Naukowe argumenty za działaniem są teraz solidne. Narzędzia do łagodzenia skutków istnieją, a wiele z nich jest kosztowo neutralnych lub pozytywnych. Pozostała luka to nie wiedza, ale wola polityczna.
Źródła
- [1] Duarte CM et al. (2021) The soundscape of the Anthropocene ocean. Science 371(6529):eaba4658. doi:10.1126/science.aba4658
- [2] Karasalo I et al. (2017) Estimates of source spectra of ships from long-term recordings in the Baltic Sea. Frontiers in Marine Science 4:164. doi:10.3389/fmars.2017.00164
- [3] Kyhn LA et al. (2019) Basin-wide contributions to the underwater soundscape by multiple seismic surveys with implications for marine mammals in Baffin Bay, Greenland. Marine Pollution Bulletin 138:474–490. doi:10.1016/j.marpolbul.2018.11.038
- [4] Affata A et al. (2023) Effects of marine seismic surveys on free-ranging fauna: a systematic literature review. Frontiers in Marine Science 10:1222523. doi:10.3389/fmars.2023.1222523
- [5] Heide-Jørgensen MP et al. (2021) Behavioral response study on seismic airgun and vessel exposures in narwhals. Frontiers in Marine Science 8:658173. doi:10.3389/fmars.2021.658173
- [6] IMO (2024) MEPC.1/Circ.906/Rev.1: Revised guidelines for the reduction of underwater radiated noise from shipping. International Maritime Organization, London.
- [7] McKenna MF, Ross D, Wiggins SM, Hildebrand JA (2012) Underwater radiated noise from modern commercial ships. Journal of the Acoustical Society of America 131(1):92–103. doi:10.1121/1.3664100
- [8] Rolland RM et al. (2012) Evidence that ship noise increases stress in right whales. Proceedings of the Royal Society B 279(1737):2363–2368. doi:10.1098/rspb.2011.2429
- [9] Weilgart L (2007) The impacts of anthropogenic ocean noise on cetaceans and implications for management. Canadian Journal of Zoology 85(11):1091–1116. doi:10.1139/Z07-098
- [10] Slabbekoorn H et al. (2010) A noisy spring: the impact of globally rising underwater sound levels on fish. Trends in Ecology & Evolution 25(7):419–427. doi:10.1016/j.tree.2010.04.005

