- Globalne odrzuty z rybołówstwa morskiego oszacowano na 7,3 miliona ton rocznie w latach 1992–2001 przez Kellehera (2005).
- Ponad 250 000 żółwi karetta i 60 000 żółwi skórzastych jest rocznie łowionych w połowach haczykowych.
- Lewison i in. (2014) zidentyfikowali globalne hotspoty, gdzie zbiega się przyłów ssaków morskich, ptaków morskich i żółwi.
- Szacuje się, że rocznie traci lub porzuca się 640 000 ton sprzętu rybackiego, zgodnie z szacunkami FAO/UNEP.
- Sieci widma mogą aktywnie łowić przez dziesięciolecia, zabijając ryby, żółwie, ssaki morskie i ptaki morskie.
- Haczyki okrągłe i urządzenia wykluczające żółwie (TEDy) mogą zmniejszyć przyłów żółwi o ponad 80% w niektórych łowiskach.
Sieć ustawiona na miecznika nie rozróżnia miecznika od żółwi skórzastych. Sieć skrzelowa rozciągnięta wzdłuż korytarza migracyjnego nie zatrzymuje się, by oszczędzić delfiny, które w nią wpadają w nocy. Ta niedyskryminująca cecha sprzętu rybackiego nie jest wadą konstrukcyjną – to inherentna cecha metod opracowanych w celu maksymalizacji efektywności połowów w środowisku, gdzie widoczność jest minimalna, a precyzja celowania ograniczona. Rezultatem jest przyłów: przypadkowe złapanie, zranienie i zabicie organizmów, które nie były zamierzonym celem operacji połowowej. W połączeniu z rosnącym problemem porzuconego, zagubionego lub wyrzuconego sprzętu rybackiego (ALDFG) – tak zwanych sieci widm, które nadal łowią w oceanie długo po ich utracie – zjawiska te stanowią katastrofalne źródło śmiertelności morskiej, które w dużej mierze występuje poza zasięgiem wzroku i daleko od świadomości publicznej.
Czym jest przyłów i ile go jest?
Przyłów obejmuje kilka odrębnych zjawisk: złapanie gatunków ryb innych niż docelowe, które następnie są odrzucane; przypadkowe zaplątanie lub zahaczenie megafauny, takiej jak żółwie morskie, ssaki morskie i ptaki morskie; oraz złapanie gatunków docelowych, które jednak są odrzucane, ponieważ są zbyt małe, niewłaściwej płci lub złowione, gdy kwota została wyczerpana. Globalną skalę odrzutów systematycznie ocenił Kelleher (2005) w FAO Fisheries Technical Paper, szacując, że globalne odrzuty z rybołówstwa morskiego wynosiły średnio 7,3 miliona ton rocznie w latach 1992–2001, co stanowiło około 8% całkowitych globalnych połowów [1]. Ta liczba, choć duża, w rzeczywistości stanowiła poprawę w stosunku do wcześniejszych szacunków 27 milionów ton z lat 90. XX wieku, co w dużej mierze odzwierciedlało redukcje w szczególnie intensywnych pod względem odrzutów połowach, takich jak trałowanie krewetek w Zatoce Meksykańskiej.
Trałowanie krewetek pozostaje jedną z najbardziej intensywnych pod względem przyłowów metod połowowych na świecie. W tropikalnych łowiskach krewetek stosunek przyłowu do docelowych krewetek może przekraczać 10:1 wagowo. Oznacza to, że na każdy kilogram złowionych krewetek, ponad 10 kilogramów młodych ryb, bezkręgowców, żółwi morskich i innych organizmów może zostać złapanych i odrzuconych, zazwyczaj martwych. Straty ekonomiczne są oszałamiające; straty ekologiczne – zwłaszcza dla młodych ryb gatunków komercyjnie ważnych – są samobójcze, usuwając ryby, zanim będą miały okazję przyczynić się do biomasy tarłowej lub przyszłych zbiorów.
Żółwie morskie i długie linie haczykowe
Spośród wszystkich interakcji związanych z przyłowami, złapanie żółwi morskich w pelagicznych połowach haczykowych przyciągnęło największą uwagę naukową i konserwatorską. Wszystkie siedem gatunków żółwi morskich jest wymienionych jako zagrożone lub krytycznie zagrożone przez IUCN, a łowiectwo haczykowe jest jednym z najważniejszych zagrożeń dla kilku gatunków spowodowanych przez człowieka. Lewison i in. (2004) przeprowadzili pierwszą globalną ocenę przyłowów żółwi morskich w połowach haczykowych, szacując, że pelagiczne długie linie haczykowe rocznie łapią około 4,4 miliona haczyków, co skutkuje przypadkowym złapaniem ponad 250 000 żółwi karetta (*Caretta caretta*) i ponad 60 000 żółwi skórzastych (*Dermochelys coriacea*) rocznie [2]. Liczba żółwi skórzastych jest szczególnie alarmująca, biorąc pod uwagę krytycznie niską populację tego gatunku w Atlantyku i Pacyfiku.
Liny haczykowe są niezwykle skuteczne w łapaniu żółwi, ponieważ zarówno żółwie, jak i docelowe pelagiczne gatunki ryb, takie jak tuńczyk i miecznik, zajmują podobne głębokości wody i są przyciągane przez te same ofiary. Żółwie gryzą haczyki zanęcone kałamarnicami lub rybami, połykają je i często umierają z powodu wewnętrznych obrażeń lub utonięcia, gdy nie są w stanie dotrzeć na powierzchnię w celu zaczerpnięcia powietrza. Wykazano, że haczyki okrągłe, które zaginają się w kierunku trzonka i są trudniejsze do połknięcia, zmniejszają przyłów żółwi o 60–90% w niektórych połowach haczykowych przy minimalnym wpływie na docelowy połów – rzadkie rozwiązanie technologiczne, które jest zarówno skuteczne, jak i ekonomicznie neutralne.
Hotspoty przyłowów megadiny
Globalne rozmieszczenie wpływu przyłowów na morską megafaunę nie jest jednolite. Lewison i in. (2014) zastosowali podejście modelowania przestrzennego, aby jednocześnie zmapować hotspoty przyłowów dla ssaków morskich, ptaków morskich i żółwi morskich, ujawniając, że niektóre regiony oceaniczne – w szczególności północno-zachodni Pacyfik, południowo-zachodni Atlantyk i części Oceanu Indyjskiego – stanowią kumulatywne hotspoty megafauny, w których różne rodzaje narzędzi oddziałują z wieloma zagrożonymi taksonami [3]. Te hotspoty często pokrywają się z obszarami o wysokiej intensywności połowów, a nie tylko z dużą różnorodnością biologiczną, co oznacza, że interwencje zarządcze w stosunkowo niewielkiej liczbie regionów mogłyby przynieść nieproporcjonalne korzyści konserwatorskie.
Ssaki morskie są szczególnie wrażliwe na połowy sieciami skrzelowymi. Małe walenie – delfiny, morświny i małe wieloryby – z dużą prędkością wpływają w dryfujące sieci skrzelowe, plączą się i toną w ciągu kilku minut. Morświn kalifornijski (*Phocoena sinus*), mały morświn endemiczny dla północnej Zatoki Kalifornijskiej, został doprowadzony na skraj wymarcia niemal wyłącznie przez przyłów w sieciach skrzelowych: szacuje się, że pozostało mniej niż 20 osobników. Liczne populacje delfinów w Morzu Śródziemnym, Bałtyckim i Czarnym stykają się z analogicznymi problemami ze strony małoskalowych przybrzeżnych połowów sieciami skrzelowymi, które działają poniżej progu kontroli regulacyjnej. Ptaki morskie, zwłaszcza albatrosy i petrele, giną dziesiątkami tysięcy rocznie na haczykach długich linek haczykowych, ustawianych na tuńczyki, kłykacze i inne gatunki w całym Oceanie Południowym.
Sieci widma: ALDFG i cisi zabójcy oceanu
Sprzęt rybacki nie staje się obojętny, gdy trafia do oceanu. Zagubiony, porzucony lub wyrzucony sprzęt rybacki – zbiorczo nazywany ALDFG – nadal plącze i zabija organizmy morskie przez miesiące, lata, a nawet dziesięciolecia po odłączeniu od jakiegokolwiek statku. MacFadyen i in. (2009), w raporcie technicznym FAO/UNEP, który pozostaje ostateczną oceną problemu ALDFG, udokumentowali, że około 640 000 ton sprzętu rybackiego trafia do oceanu każdego roku, stanowiąc około 10% wszystkich zanieczyszczeń morskich plastikiem [4]. Sieci skrzelowe i pułapki na ryby zostały zidentyfikowane jako rodzaje sprzętu, które najprawdopodobniej nadal „łowić w widmowo” po utracie, biorąc pod uwagę ich konstrukcję – która jest zoptymalizowana do łapania każdego organizmu, który w nie wpłynie.
Mechanizmy, za pomocą których ALDFG nadal łowi, są dobrze udokumentowane. Sieci dryfujące w słupie wody plączą ryby, które przyciągają padlinożerców, którzy również zostają zaplątani, tworząc cykl śmiertelności zwany “kaskadą widmowego łowienia”. W miarę jak sieci gromadzą padlinę, stają się bardziej skutecznymi urządzeniami do łowienia – cięższymi, z większą ilością atraktantów zapachowych – aż toną na dno morskie, gdzie tłumią siedliska bentosowe i nadal łapią gatunki zamieszkujące dno. W płytkich środowiskach przybrzeżnych, zwłaszcza wokół raf koralowych, sieci widma są szczególnie niszczycielskie: fizycznie uszkadzają struktury koralowe, jednocześnie zabijając zamieszkujące je ryby rafowe. MacFadyen i in. (2009) zauważyli, że niektóre badania sieci widma na północno-zachodnich Hawajach wykryły sieci zawierające setki zaplątanych ptaków morskich i żółwi morskich w pojedynczych masach sieci [4].
Które typy sprzętu generują najwięcej przyłowów?
Wskaźniki i skład przyłowów różnią się znacznie w zależności od rodzaju sprzętu. Pelagiczne liny haczykowe, które rozmieszczają tysiące zanęconych haczyków na głównych linach o długości do 130 kilometrów, oddziałują z żółwiami, rekinami, rybami miecznikowatymi, ptakami morskimi i ssakami morskimi. Dryfujące sieci skrzelowe – duże ściany sieci monofilamentowej zawieszonej w słupie wody – należą do najbardziej niewybiórczych rodzajów sprzętu, jakie kiedykolwiek zastosowano; niektóre dryfujące sieci skrzelowe ustawione na tuńczyki w Morzu Śródziemnym i Oceanie Indyjskim historycznie łapały więcej gatunków niecelowych wagowo niż gatunków docelowych. Włóki denne łowią bezkrytycznie organizmy bentosowe, w tym młode ryby handlowe, bezkręgowce, a w rybołówstwie przybrzeżnym – żółwie morskie. połowy ławicowe na tuńczyka, zwłaszcza we wschodnim tropikalnym Pacyfiku, były historycznie związane z masową śmiertelnością delfinów, ponieważ tuńczyki żółtopłetwe często grupowy się pod stadami delfinów plamistych i długoszczękich; wprowadzenie procedur cofania i certyfikacji tuńczyka „dolphin-safe” znacznie zmniejszyło, ale nie wyeliminowało tej śmiertelności.
Kroodsma i in. (2018) wykazali, że globalna flota rybacka pokrywa rocznie ponad 200 milionów kilometrów kwadratowych oceanu, z czego samo łowienie długimi linkami haczykowymi stanowi prawie jedną trzecią tego śladu przestrzennego [5]. W tej skali, nawet niskie wskaźniki przyłowów na jednostkę wysiłku połowowego przekładają się na ogromne, absolutne liczby śmiertelności, gdy sumuje się je dla całej floty działającej przez cały rok.
Rozwiązania technologiczne i regulacyjne
Kilka technologicznie zaawansowanych środków zaradczych wykazało skuteczność. Urządzenia wykluczające żółwie (TEDy), mechaniczne kraty zainstalowane w gardzieli włoków krewetkowych, umożliwiają żółwiom morskim ucieczkę przez klapę, jednocześnie zatrzymując krewetki, i są obecnie obowiązkowe w połowach włokowych krewetek w Stanach Zjednoczonych, Australii i kilku innych krajach. Haczyki okrągłe i przynęty typu makrelowego zastępują haczyki typu J i kałamarnice w niektórych połowach haczykowych ze znaczną redukcją przyłowów żółwi. Linkowie Tori – wstążki rozwinięte nad zestawami haczykowymi – odstraszają albatrosy od haczyków w kluczowym oknie między rozmieszczeniem a zanurzeniem, a międzynarodowe umowy w ramach Porozumienia w sprawie Ochrony Albatrosów i Petreli (ACAP) promują ich przyjęcie. Akustyczne odstraszacze (pingery) zainstalowane na sieciach skrzelowych wykazały pewną skuteczność w zmniejszaniu przyłowów morświnów w bałtyckich połowach dorsza sieciami skrzelowymi, choć ich skuteczność różni się w zależności od gatunku i kontekstu.
W przypadku ALDFG, kilka krajów wprowadziło wymogi dotyczące oznaczania sprzętu rybackiego – obowiązkowe tagowanie sieci i pułapek identyfikacją statku – co umożliwia śledzenie utraconego sprzętu do jego właściciela i tworzy odpowiedzialność finansową za straty. Norwegia, Wielka Brytania i Australia prowadzą programy odzyskiwania sieci widmo, w których komercyjni nurkowie i wycofane z eksploatacji statki rybackie są wynajmowani do lokalizowania i usuwania utraconego sprzętu z obszarów priorytetowych. Globalna Inicjatywa na rzecz Sieci Widmo, program wielostronny angażujący przemysł rybacki, rządy i partnerów NGO, koordynuje międzynarodowe działania w zakresie ALDFG i ułatwił odzyskanie tysięcy ton sieci widmo ze środowiska oceanicznego na całym świecie. Skala problemu przewyższa jednak obecne możliwości odzysku.
Ekonomia strat wynikających z przyłowów
Poza wymiarem ekologicznym, przyłów stanowi ogromną stratę ekonomiczną. Kelleher (2005) oszacował, że globalne odrzuty na początku XXI wieku miały wartość rynkową, która, gdyby została zatrzymana, stanowiłaby miliardy dolarów utraconych dochodów [1]. W wielu krajach rozwijających się, gdzie rybacy rzemieślnicy już działają z niewielkimi marżami, odrzuty stanowią marnotrawstwo bezpieczeństwa żywnościowego, a także straty ekonomiczne: martwe ryby odrzucone na morzu mogłyby wyżywić społeczności. Niektórzy ekonomiści z sektora rybołówstwa argumentowali, że polityki nakazujące obowiązek wyładunku – wymagające wyładunku wszystkich złowionych ryb zamiast ich odrzucania – tworzą zachęty do stosowania bardziej selektywnego sprzętu od początku, ponieważ rybacy muszą liczyć wszystkie połowy w ramach kwot. UE wprowadziła stopniowy obowiązek wyładunku począwszy od 2015 roku, z mieszanymi rezultatami; zgodność była nierówna, a niektórzy obserwatorzy obawiają się, że polityka ta w niektórych przypadkach doprowadziła do zwiększonego selekcjonowania lepszych ryb (high-grading) zamiast zmniejszenia przyłowu.
Droga do zmniejszenia przyłowów i ALDFG wymaga jednoczesnego działania na wielu frontach: przyjęcia technologii, egzekwowania przepisów, nacisku konsumentów poprzez ekoetykietowanie, współpracy międzynarodowej w zarządzaniu rodzajami sprzętu na pełnym morzu oraz inwestowania w infrastrukturę odzyskiwania sprzętu. Nauka jasno pokazuje zarówno skalę problemu, jak i skuteczność dostępnych rozwiązań. Deficyt, podobnie jak w wielu wyzwaniach związanych z rybołówstwem, dotyczy raczej wdrażania niż wiedzy.
„Przypadkowe złapanie niecelowych kręgowców zostało zaproponowane jako poważny problem konserwatorski… nasza analiza sugeruje, że przyłów [długolinowy] może zagrażać przetrwaniu populacji dla żółwi karet i żółwi skórzastych.” — Lewison i in., Ecology Letters, 2004 [2]
Źródła
- [1] Kelleher K (2005). Discards in the World's Marine Fisheries: An Update. FAO Fisheries Technical Paper No. 470.
- [2] Lewison RL, Freeman SA, Crowder LB (2004). Quantifying the effects of fisheries on threatened species: the impact of pelagic longlines on loggerhead and leatherback sea turtles. Ecology Letters. doi:10.1111/j.1461-0248.2004.00573.x
- [3] Lewison RL, Crowder LB, Wallace BP, et al. (2014). Global patterns of marine mammal, seabird, and sea turtle bycatch reveal taxa-specific and cumulative megafauna hotspots. Proceedings of the National Academy of Sciences. doi:10.1073/pnas.1318960111
- [4] Macfadyen G, Huntington T, Cappell R (2009). Abandoned, Lost or Otherwise Discarded Fishing Gear. FAO Fisheries and Aquaculture Technical Paper No. 523 / UNEP Regional Seas Reports and Studies No. 185.
- [5] Kroodsma DA, Mayorga J, Hochberg T, et al. (2018). Tracking the global footprint of fisheries. Science. doi:10.1126/science.aao5646
- [6] FAO (2022). The State of World Fisheries and Aquaculture 2022: Towards Blue Transformation. FAO. doi:10.4060/cc0461en
- [7] Worm B, Barbier EB, Beaumont N, et al. (2006). Impacts of Biodiversity Loss on Ocean Ecosystem Services. Science. doi:10.1126/science.1132294

